Sylwester to niezwykły dzień w roku. Niektórzy go uwielbiają, inni nienawidzą, ale nikomu nie jest obojętny. To dzień nadejścia nowego roku. Coś odchodzi i czekamy na coś nowego. To moment przypominający nam o tym, że przemijamy, ale także dający wiele wiary i nadziei na przyszłość. O północy składamy sobie życzenia noworoczne i wznosimy toast za pomyślność w nowym roku. Niewielu z nas wie, że Sylwester był pierwotnie świętem liturgicznym, w takcie którego wspominano papieża Sylwestra, świętego katolickiego i prawosławnego, a przede wszystkim patrona zwierząt domowych! Inne przesądy sylwestrowe. Pomyślność w nowym roku wróżą jasne gwiazdy oraz poranne słońce na bezchmurnym niebie, a także nakręcenie zegarów tuż po północy. Dodatkowo o północy należy szeroko otworzyć okno lub drzwi, aby zaprosić do środka Nowy Rok i życzliwe duszki, a pozbyć się tego, co złe i stare. gdybyśmy mieli wskazać na jedną sylwestrową tradycję, która bardziej przypomina wymóg niż cokolwiek innego, to pocałunek o północy. W końcu okazuje się, że „biesiadnicy”, których co roku widujecie na Times Square, faktycznie płacą za zamianę spluwy. W miastach i miasteczkach organizuje się wesołe zabawy. Co ciekawe, Hiszpanie mają tradycję jedzenia winogron o północy. Oczywiście do lampki musującego wina Cava! Hiszpanie wierzą, że kolor czerwony przynosi szczęście, więc w Sylwestra (Nochevieja) zakładają czerwone ubrania, bardzo chętnie jest to nowa bielizna w tym kolorze. Pocałunek o północy. In Search of a Midnight Kiss. 2007. 6,7 3 016 ocen . 2 246 chce zobaczyć . Strona główna filmu . Podstawowe informacje. . {"type":"film","id":427393,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Poca%C5%82unek+o+p%C3%B3%C5%82nocy-2007-427393/tv","text":"W TV"}]}Akcja filmu dzieje się 31 grudnia. Wilson, 29-letni facet, przeżył właśnie najgorszy rok w swoim życiu. Do północy pozostało jeszcze kilka godzin, ale Wilson chce „zakopać się” w łóżku. Przed samotnością próbuje uchronić go najlepszy przyjaciel. Namawia go na zalogowanie się w serwisie randkowym. Sylwester to czas czarów – na ogłoszenie Wilsona odpowiada Vivian, która jak on nie ma pojęcia co zrobić z resztą dnia i wieczornym szaleństwem…„Pocałunek o północy” to żywiołowa podróż przez krainę miłości, nietypowa komedia romantyczna dziejąca się w Los Angeles sylwestrową noc. Wilson (Scoot McNairy) jest 29-letnim facetem, który właśnie przeżył najgorszy rok swojego życia. Czuje się obco w Los Angeles - jest samotny, nie ma żadnych planów. Rok temu przybył do Miasta Aniołów by zrobić oszałamiającą karierę jako scenarzysta. Niestety nie wszystko potoczyło się zgodnie z jego planem. Rzuciła go dziewczyna, rozbił samochód i ktoś ukradł mu laptopa. Dlatego sylwestrową noc zamierza spędzić samotnie w łóżku. Za namową swego przyjaciela Jacoba (Brian McGuire) loguje się w serwisie randkowym. Na jego ogłoszenie odpowiada Vivian (Sara Simmonds), która tak jak on potrzebuje towarzystwa w tę wyjątkową noc... Dziewczyna dzwoni do niego, a jego łóżkowe plany spełzają na niczym. Vivian i Wilson przez resztę dnia włóczą się bez celu po ulicach Los Angeles. Z każdą chwilą dowiadują się o sobie coraz więcej, ale czy połączy ich pocałunek o północy? Twórcą „Pocałunku o północy” jest nagradzany wielokrotnie Alex Holdridge, którego ostatni film „Sexless” jest jedynym obrazem, który zdobył jednocześnie nagrodę jury i nagrodę publiczności za najlepszy film fabularny na festiwalu SXSW w 2003 roku. Producentem wykonawczym filmu jest weteranka sztuki producenckiej, Anne Walker FarrellAnne Walker („Przed wschodem słońca”, „Uczniowska balanga”). Jest to bardzo prosty, pełen inteligentnych dialogów i specyficznego humoru, film nakręcony na taśmie czarno-białej, który swoim klimatem przypomina „Przed wschodem słońca (1995)Przed wschodem słońca” Richarda Linklatera oraz filmy Jimiego dystrybutora dvdLos Angeles, Sylwester. Wszyscy szykują się do nocnej zabawy. Wszyscy, z wyjątkiem Wilsona (Scoot McNairy). Chłopak, dla którego mijający rok był swoistym ciągiem niefortunnych zdarzeń, ma jedynie ochotę ukryć się w zaciszu swojego pokoju i przeczekać całe to zamieszanie, kiedy to wszyscy koniecznie muszą się dobrze bawić. Ale od czego ma się przyjaciół?! Bardziej popchnięty niż przekonany, Wilson loguje się na portalu randkowym. Tak poznaje lekko neurotyczną, palącą jak smok Vivian (Sara Simmonds). Razem wybiorą się na szaloną eskapadę po mieście, poznając niezwykłe zakątki... i swoje najskrytsze tajemnice. W noc sylwestrową naprawdę zdarzają się cuda. Tylko czy magia tej wyjątkowej nocy będzie mogła potrwać dłużej? Wilson ma 29 lat i przeżył właśnie najgorszy rok w swoim życiu. Do północy pozostało zaledwie kilka godzin. Mężczyzna nie ma jednak nastroju na świętowanie i zamierza spędzić je we własnym łóżku. Z nudów i za namową przyjaciela loguje się na portalu randkowym. Na jego ogłoszenie błyskawicznie odpowiada Vivian, która także postanowiła spędzić Sylwestra w samotności. Słodko-gorzka opowieść o dwojgu ludzi podbiła serca widzów. A ulice Miasta Aniołów, w którym rozgrywa się akcja filmu, wyglądają najpiękniej właśnie o tej porze vod jak wszystko inne związane z świętowaniem sylwestra, presja pocałowania kogoś o północy jest całkowicie dowolna. Argumenty na rzecz said midnight smooch są w najlepszym razie podejrzane. Konsultując się z najwyższym autorytetem (Strona Wikipedii dla „tradycji całowania” i książka o nazwie encyklopedia przesądów), początki pocałunku noworocznego mają coś wspólnego ze starożytnymi Rzymianami i przesądem, że każdy, kto zaniedbuje złapanie pocałunku NYE, jest skazany na cały rok samotności. 23: 56 31, to bardzo czuje się jak wyścig jest na, aby znaleźć kogoś chętnego, aby umieścić swoje usta na ustach na ulotną chwilę, jak jeden rok staje się następny. rzecz w tym, że Ani starożytni Rzymianie — w całej swojej ogromnej mądrości-ani bezsensowne przesądy nie mogą kontrolować rzeczy, która absolutnie, za każdym razem, bez przerwy, zrujnuje nawet najlepsze noworoczne pocałunki: mężczyzn. Pocałunek tylko w jednym z 365 nocnych nocy, które przydzielamy każdego roku, nie zwiąże kogoś z tobą przez cały rok. Całowanie rando z cukrowo-szampańskim oddechem nie odstraszy samotności — tylko sprawi, że będziesz żałował, że nie zostawiłeś miętówek w Wielkiej torebce, której nie nosiłeś tamtej nocy. Jeśli mężczyźni nie mogą nawet znaleźć w sobie odpisać Ci w rozsądnym terminie, nie ma mowy, że pójdą za tym z powodu czegoś tak pustego jak przesąd. od lat aktywnie unikam nocnego pocałunku na NYE i zachęcam cię do tego samego. Moja własna tradycja zrodziła się wprawdzie z hedonistycznej kombinacji sceptycyzmu i cynizmu, ale z tego, co odkryłam, nie byłam bardziej samotna przez lata, kiedy się nie całowałam, niż przez lata, kiedy się całowałam. O północy przez lata trzymałem usta dla siebie, nie czułem, że moje ciało się zamyka i staje się nieprzepuszczalne dla uczucia ludzkiego dotyku. Może gdyby przesąd działał bardziej jak księżniczka i sytuacja z żabą, a każdy mężczyzna, który został pocałowany o północy w Sylwestra magicznie stał się dobry, odkupiłbym tę głupotę. Ale wolałabym być samotna z wyboru (tzn. zdecydować się nie całować), niż czuć, że rok będzie drastycznie lepszy od innego, tylko dlatego, że zgodziłam się, aby jakiś troll kładł na mnie między szampańskimi toastami. i powiedzmy, że jakoś udało Ci się znaleźć w bardziej lub mniej funkcjonującym, szczęśliwym związku. Co jeśli ty i twój idealny chłopak zerwiecie w czerwcu? Nie ma nic wspólnego z faktem, że przyszedłeś w tym roku z jego twarzą przyciśniętą do twojej, i raczej nie zapomnisz o tym w następnym NYE. Czy ci się to podoba, czy nie, wspomnienia o tym, jak spędzasz Sylwestra, trzymają się w napięciu i nie chcesz dać się złapać w konkursie, aby się cieszyć, że przyjdziesz w przyszłym roku. To niezdrowe! rozważmy również kontekst, w którym starożytni Rzymianie rzekomo wymyślili tę głupotę. Według PBS kobiety w tamtych czasach były cenione głównie za dwie rzeczy: bycie żonami i matkami. Tak więc to ma sens Rzymianie broniliby pocałunków o północy pod pozorem roku ” romansu „(Czytaj: ożenisz się i zaczniesz wypompowywać małe rzymskie dzieci). W porządku, jeśli twoim priorytetem na Nowy Rok jest romans, ale także, dlaczego nie dążyć do czegoś bardziej zabawnego i ekscytującego? Jeśli musisz świętować niewielką ilość miejsca między dwoma latami w kalendarzu, świętuj to robiąc coś, co będziesz chciał zapamiętać. Jest to rzadka okazja do wytworzenia dobrego i szczęśliwego wspomnienia dla siebie. Nawet w 30 grudnia, kiedy mam chłopaka, unikam nocnego smooch na rzecz robienia czegoś lepszego. zamiast kupować w zabobon wymyślony przez bandę rzymskich jebańców, dlaczego nie wymyślić własnego? Myślenie za tradycją pocałunku jest takie, że pocałunek o północy przyniesie rok pełen romantyzmu, tak? Po prostu odwróć ten sposób myślenia i możesz wprowadzić każdy dobry znak, jaki chcesz. Czy chcesz skupić się na przyjaźni w Nowym Roku? Więc spędź Północ w otoczeniu przyjaciół! Chcesz zarobić kupę kasy w 2017 roku? Rachunki za prysznic na siebie, gdy nadejdzie północ! Stwórz własną tradycję NYE, zamiast kupować taką, która jest niewiarygodnie lamerska. podjęcie osobistej decyzji o pominięciu pocałunku i zrobieniu czegoś lepszego (dosłownie wszystkiego) nie jest aktem radykalnego feminizmu, ale hej! To jakiś początek. To dobry sposób na rozpoczęcie roku, w którym odbędzie się inauguracja prezydenta, który jasno wyraził się o tym, jak uważa, że kobiety powinny być traktowane. O północy trzymaj przyjaciół blisko siebie, a wrogów (mężczyzn) co najmniej 12 cali od twojej twarzy. Wznieś kieliszek szampana za potencjalną apokalipsę w USA i trzymaj blisko przyjaciół, których będziesz chciał, gdy 2017 znajdzie sposób na bycie strasznym w Nowy, pomysłowy sposób. Możesz odmówić niewiarygodnie bezsensownego rytuału przejścia, jakim jest pocałunek noworoczny, i Żadna Klątwa cię nie spotka. O tym, jak spędzasz arbitralny, ale kulturalny moment między latami. Jeśli wszyscy dotrzemy do NYE 2018, będziesz zadowolony, że byłeś. śledź Hannah na Twitterze. Hannah SmothersHannah pisze o zdrowiu, seksie i związkach dla Cosmopolitan, możesz śledzić ją na Twitterze i Instagramie. ta zawartość jest tworzona i utrzymywana przez stronę trzecią i importowana na tę stronę, aby pomóc użytkownikom podać swoje adresy e-mail. Więcej informacji na ten temat i podobne treści można znaleźć na stronie fot. Adobe Stock, nicoletaionescu Nie, nigdzie nie idę w sylwestra, jak co roku – odpowiedziałam stanowczo na pytanie Kaśki, mojej koleżanki z pracy. Zirytowałam się, bo w kółko mnie o to męczyła, nie mogąc uwierzyć, że naprawdę nie chcę iść na żaden bal, do żadnego klubu, do domu znajomych czy choćby z obcym ludźmi na miasto. Dokładnie tak. Nigdzie się nie wybierałam. Zostanę w domu i pójdę spać. To była w końcu noc jak każda inna. Marzyłam, żeby taka była. Nie chciałam odliczać godzin, minut, sekund… Zresztą jaka to dla mnie różnica: ten czy następny już rok? Co się zmieni? Nic. Od lat nic się nie zmieniało – Może jednak wpadniesz do mojej kumpeli? Robi domówkę, mówiła, żebym kogoś zabrała. Nie daj się prosić, co, Daria? Szlag. Niektórzy nie rozumieją, że nie to znaczy nie. – Starczy, odpuść. Nie lubię i nie chcę świętować tej nocy. Wolę być sama. W domu – cedziłam. – Inaczej niż wszyscy. Mogę? – spytałam z ironią. – Jasne, oczywiście, przepraszam. Wreszcie. Musiałam być niemiła, żeby odpuściła. O szesnastej wyłączyłam komputer i opuściłam biuro. Dojechałam autobusem na moje osiedle, krótki spacer alejką, dwa piętra schodów i już wchodziłam do pustego, cichego mieszkania. Nikt mnie w nim nie witał, nikt na mnie nie czekał, nawet pies czy kot. Tak wybrałam, takie życie mi odpowiadało. Było bezpieczniejsze. Gdy nikogo nie masz, nikogo nie stracisz. Oczywiście bywały chwile, kiedy tęskniłam za rodziną jak potępieniec. Zwłaszcza w takie dni jak dziś. Święta. Urodziny. Rocznice. Dzisiaj przypadała jedna z nich. Jedna z najbardziej bolesnych rocznic mojego życia. Włączyłam telewizor, ale zaraz go wyłączyłam. Drażniły mnie entuzjastycznie radosne przygotowania do „największej imprezy na świecie”, podczas gdy w mojej głowie wciąż tkwił obraz tego, jak mój świat w jednej chwili zawalił się w gruzy. Odgrzałam obiad w mikrofali, nie mając siły na przygotowywanie czegokolwiek od nowa. Medal dla tego, kto wymyślił funkcję rozmrażania jedzenia i duży zamrażalnik. Poświęcałam jeden weekend na ugotowanie obiadów na cały miesiąc i miałam z głowy. Na samą myśl, że musiałabym teraz coś pichcić, robiło mi się słabo. Jadłam, bo musiałam, skoro już się zdecydowałam żyć. Niemniej teraz chciałam tylko wrzucić coś do żołądka, żeby nie ssał z głodu i żebym mogła wziąć tabletkę na sen, a potem zawinąć się w koc, zasnąć i nie pamiętać… Rozdzwonił się telefon. Zerknęłam na wyświetlacz. Kaśka. Znowu ona! Czegoś się o mnie dowiedziała, że mimo wszystko nie dawała za wygraną? No nie, litości to już na pewno nie potrzebowałam. Odrzuciłam połączenie i wyłączyłam komórkę. I tak nie byłabym w stanie z nikim rozmawiać. Usiadłam w wygodnym fotelu, dodatkowo otulając się kocem. Potrzebowałam dotyku czegoś miękkiego, ciepłego, przyjemnego, bo moje ciało znowu czuło tamto zimno, tamten ból, uderzenia o twardą stal i zmrożony asfalt. Mięśnie i skóra pamiętały to doskonale, nieważne, jak bardzo starałam się zapomnieć, jak wiele sesji odbyłam z terapeutką. Najwyraźniej zostanie to już ze mną na zawsze. Próbowałam nawet hipnozy i nic. To też był sylwester. Niezapomniany sylwester Świętowałam urodziny, które obchodziłam kilka dni wcześniej. Symboliczne, bo dwudzieste pierwsze. Jak żartował tata, zaliczyłam „oczko”, i byłam już pełnoletnia na całym świecie. Gdziekolwiek bym pojechała. Dlatego wybraliśmy się na prawdziwy bal. We czwórkę: moi rodzice i my. Zdziwiło to wszystkich moich znajomych, wręcz zniesmaczyło. Świętować sylwestra ze starymi? Na jakimś ramolskim balu? Zamiast z nimi, w klubie lub na rynku? A jednak, woleliśmy tak. Bartek w garniturze wyglądał bosko. My z mamą jak damy, wyszykowane, w nowych kieckach, prosto od fryzjera i kosmetyczki. Założyłam nowe kolczyki z maleńkimi diamencikami, które dostałam od rodziców w prezencie. Błyszczały jak gwiazdeczki. Ojciec stwierdził, że nie będzie pił i pojedziemy jednym samochodem. I tak nie mógł wypić więcej niż jedno małe piwo ze względu na brane leki. Impreza wcale nie była ramolska. Sala tonęła w migotliwym świetle świec umieszczonych na stołach i girland lampek choinkowych zwisających z sufitu. Do tego kwiaty, piękna zastawa, orkiestra, pyszne jedzenie… Bawiliśmy się wspaniale. Nie schodziliśmy z Bartkiem parkietu. Rodzice też trochę tańczyli, ale więcej siedzieli przy stoliku i po prostu cieszyli się atmosferą. Przed północą kelnerzy roznosili butelki szampana. Bartek, tuż po złożeniu mi życzeń, uklęknął i… Boże! Oświadczył się! Na serio poprosił mnie o rękę! Chociaż byłam zaskoczona, bez wahania wykrzyknęłam: – Oczywiście, że tak! Po chwili czułam, jak mnie obejmuje, całuje, unosi i kręci się ze mną w ramionach. Mama się popłakała. Uwielbiała Bartka i zawsze powtarzała, że chciałaby mieć takiego syna jak on. Ojciec przytulił mnie mocno, a Bartkowi uścisnął dłoń i poklepał go po plecach. – No, dostał ci się prawdziwy diament. Ceń go, bo inaczej będziesz miał ze mną do czynienia – powiedział niby groźnie, ale oczy mu się śmiały. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego końca jednego roku i początku drugiego. Na moim palcu błyszczał kolejny diament, niewielki, ale w towarzystwie szmaragdów, które są kamieniami miłości. Szczęście aż mnie rozsadzało. Chłonęłam tę chwilę całą sobą, każdym porem skóry, każdą komórką ciała i umysłu, żeby zapamiętać ją w najdrobniejszych detalach na zawsze. Jakbym przeczuwała, że właśnie wykorzystuję dany mi zapas szczęścia... To był pijany kierowca Celowo jechał z nami na czołówkę. Ojciec próbując go wyminąć, stracił panowanie nad kierownicą na śliskiej jezdni. Pamiętam, jak się bałam. Pamiętam, że Bartek złapał moją rękę i ściskał tak mocno, aż bolały mnie palce. Każda sekunda trwała wieczność. Ciągle słyszę nasze krzyki, mamę, która wołała moje imię... Daria… Daria… Samochód dachował. Nigdy wcześniej nie czułam takiego bólu, palącego mięśnie, płuca, mózg. Nie mogłam złapać oddechu, nie mogłam się ruszyć, wszystko wokół zasnuwała ciemność. Kiedy obudziłam się w szpitalu, dowiedziałam się, że przeżyłam tylko ja. Ojciec zginął na miejscu, mama zmarła w karetce, a Bartek po przywiezieniu do szpitala. Zostałam tylko ja. I to było najgorsze. Wolałabym umrzeć razem z nimi, przestać istnieć, przestać czuć – nie tylko ból po operacji i w złamanej ręce, ale przede wszystkim ten, który wyrywał ze mnie duszę i kazał wyć z rozpaczy. A jednak przeżyłam. Choć to rodzice Bartka musieli zorganizować pogrzeb swojego syna i moich rodziców. Byli jedynymi osobami, które odwiedzały mnie w szpitalu i z którymi co roku, pierwszego stycznia, widzimy się na cmentarzu. Innych moja tragedia odstraszyła. Do dziś nie wiemy, kim był kierowca, który spowodował wypadek. Zniknął. Może zabił się sto kilometrów dalej albo tydzień później, a może żyje sobie gdzieś spokojnie, nieświadomy, że odebrał przyszłość całej naszej czwórce. Bo ja po prostu trwam i pamiętam. Dlatego nie chodzę na imprezy sylwestrowe Nie mam czego świętować. Nigdy nie będę bardziej szczęśliwa niż na tamtym balu, po którym wszystko, co dobre, się skończyło. To był jednocześnie najlepszy i najgorszy dzień mojego życia. Świętowanie go byłoby chore – jak stypa i wesele w jednym. Do dziś noszę kolczyki od rodziców i pierścionek od Bartka. To moja jedyna biżuteria, innej nie mam i nie chcę. Nigdy nie będę taka radosna jak wtedy. Nigdy nie przytulę ojca, nie pocałuję Bartka, nie poczuję, jak mama dotyka mojego policzka. Zabawa w ten wyjątkowy i straszny dzień byłaby zdradą wobec nich… Może przesadzam, może powinnam zdecydowanie odciąć się od przeszłości, zacząć na siłę wychodzić do ludzi, nawet wbrew sobie dać szansę jakiemuś mężczyźnie, ale… Nie potrafię. Nawet rodzice Bartka namawiają mnie, żebym zaczęła od nowa, ruszyła do przodu, związała się z kimś, znowu miała rodzinę. To rozsądne i zdrowe, wiem, ale nie umiem odciąć tej ciągnącej się za mną liny lojalności, tęsknoty i żalu. Przez cały rok jakoś sobie radzę, egzystuję, nawet się uśmiecham, ale w sylwestra… znowu mnie dopada i rozsypuję się, pogrążam w smutku. Zostaję w domu. Wspominam. Płaczę Otulam się kocem i zbieram siły, by zacząć kolejny rok od wizyty na cmentarzu, nad grobami najbliższych. Tak, wiem, wiele razy słyszałam na terapii, że powinnam już zamknąć ten rozdział. Osiem lat żałoby powinno wystarczyć na przejście jej kolejnych etapów. Widać w moim przypadku na akceptację wciąż jest za wcześnie. Na razie chcę tylko spokojnie zasnąć. Chcę przeżyć ten dzień i zapaść w letarg, z którego obudzę się za rok, żeby… znowu cierpieć. Chyba że nastąpi jakiś cud, który mnie uleczy… Chyba bym chciała… Zacząć od nowa. Czytaj także:„Spotykał się z Sylwią, a potajemnie uprawiał seks ze mną. Nawet na ich weselu, Tomek nie potrafił oderwać ode mnie rąk”„Wpadliśmy i Monika chciała usunąć ciążę. Nie rozumiałem, dlaczego nie liczy się z moim zdaniem, przecież byłem ojcem”„Okazało się, że mężczyzna, który mnie wychowywał, nie był moim ojcem. Ten prawdziwy zostawił moją mamę w ciąży” WITAM *** Przedmiotem tej aukcji jest film oryginalny na DVD *** POCAŁUNEK O PÓŁNOCY *** Niestety film posiada naklejki po jednej na froncie, grzbiecie i tylniej okładce ****** stan używanej płyty wg. poniż. kateg. *** 6 *** dźwięk *** -POLSKI -ANGIELSKI *** napisy -POLSKIE *** opis samego filmu ( źródło opisu FilmWeb) *** Akcja filmu dzieje się 31 grudnia. Wilson, 29-letni facet, przeżył właśnie najgorszy rok w swoim życiu. Do północy pozostało jeszcze kilka godzin, ale Wilson chce „zakopać się” w łóżku. Przed samotnością próbuje uchronić go najlepszy przyjaciel. Namawia go na zalogowanie się w serwisie randkowym. Sylwester to czas czarów – na ogłoszenie Wilsona odpowiada Vivian, która jak on nie ma pojęcia co zrobić z resztą dnia i wieczornym szaleństwem… *** Kategorie płyt używanych *** 7 - płyta idealna bez żadnych rysek *** 6 - płyta posiada kilka drobnych rysek *** 5 - płyta posiada troszkę więcej ale nie za dużo drobnych rysek *** 4 - płyta ogólnie jest porysowana drobnymi i grubymi rysami w ilości średniej nie mających znaczenia na odbiór filmu *** 3 - płyta dość mocno porysowana ale jest sprawna ( nie zacina się ), sprawdzona programem na komputerze w celu wykrycia błędnego odczytu zapisu *** 2 - płyta bardzo mocno porysowana mogąca powodować na niektórych odtwarzaczach zacinanie się filmu lub przeskok nie podlegająca reklamacji, więc uprzejmie proszę o przemyślane oferty ( filmy z tej kategorii są cenowo obniżone), ale obejrzeć film można *** Jeżeli szukasz innego filmu lub filmu z wybranym aktorem wpisz w tytule aukcji imię i nazwisko aktora lub sławnego reżysera lub rok wydania filmu na dvd *** W allegro posiadam łącznie cztery konta z filmami *** barbarita790 , barbarita7900 , barbarita79 , barbarita79000 *** W przypadku aukcji do licytacji wszystkie aukcje bez wyjątku trwają do samego przewidzianego końca ,więc proszę mnie nie prosić o zakończenie przed czasem *** Ewentualne reklamacje rozpatruje natychmiastowo (reklamacja nie dotyczy filmów z kryterii nr 2 ) *** ZDJĘCIA REAL FOTO LICYTOWANEGO FILMU Dziś proponuje kolejny film o tematyce komedia romantyczna, którą ogląda się bardzo przyjemnie."O północy w Magnolii" to kanadyjska komedia romantyczna z listopada tego roku a reżyserował Max i Jack są przyjaciółmi od dzieciństwa, a teraz, jako dorośli, udzielają razem rad dotyczących randek w popularnym lokalnym programie radiowym. Kiedy dowiadują się, że ich program jest słuchany w całym kraju, ich szef zachęca ich, aby przedstawili swoim rodzicom swoje drugie połówki na sylwestrowym programie na że lokalny klub jazzowy ich ojców, The Magnolia, ma problemy finansowe, Maggie i Jack zgadzają się na ofertę specjalną, o ile będzie ona organizowana w klubie. Ale kiedy Maggie i Jack zostają porzuceni przez swoich partnerów przed wielkim wydarzeniem, Jack sugeruje, by udawali parę i zaskoczyli swoich słuchaczy wiadomością podczas pocałunku o północy w sylwestra!Polecam gorąco.

pocałunek o północy w sylwestra