Bezpieczne kąpieliska, piaszczysta plaża, doskonałe imprezy i atrakcje dla turystów w każdym wieku to znak rozpoznawczy letniego kurortu. W serwisie Wladek.pl stworzyliśmy kompleksowy przewodnik turystyczny po Władysławowie. Znajdziesz tutaj najlepsze noclegi blisko morza – luksusowe apartamenty, przytulne pensjonaty, tanie kwatery Rezydencja Prezydenta RP – podstawowe. Na początku warto wspomnieć, że do dyspozycji prezydenta naszego kraju – poza warszawskimi siedzibami w Pałacu Prezydenckim i w Belwederze – pozostają trzy inne rezydencje: w Ciechocinku, w Wiśle i właśnie na Helu. Te dwie ostatnie pełnią rolę centrów rekreacyjno-konferencyjnych. Vepřo knedlo zelo. Jest to jeden z symboli czeskiej kuchni i jedna z najbardziej charakterystycznych potraw, jakich spróbujesz w Pradze. W składzie ma mięso, kiszonego kalafiora, kminek i bulwy kiszone. Jest to danie bardzo pożywne, po którym długo będziesz chodził syty. Doskonale komponuje się z czeskim piwem. 12 Najlepszych Restauracji w Białymstoku w 2023 🍛. 19 listopada 2023 Białystok. Przedstawiam najlepsze restauracje w Białymstoku w 2023 roku. Spacerując po ulicach miasta, czułem na języku obietnicę kulinarnych przygód. To miasto, w którym każdy zakątek kryje w sobie coś wyjątkowego, a jeśli jesteś smakoszem tak jak ja W środku wywaru w kolorze rosołu można było dostrzec duże kawałki ryb – dorsza i łososia. Drugie danie wypadło równie dobrze. Mowa o smażonym dorszu po helsku z masłem czosnkowym. Dobra jest ta ryba. Nie jest taka tłusta, jak myślałem, że będzie […]. W środku soczysta i jędrna. Miło mi się to je bardzo. . Świeża ryba w Helu - znajdziesz ją w porcie Hel Świeża ryba w Helu to jeden z najbardziej poszukiwanych produktów podczas wakacji na Półwyspie Helskim. A gdzie ją najłatwiej znaleźć? Oczywiście w helskim... 6 sierpnia 2014, 11:11 Obfite połowy w zawodach wędkarskich o Puchar Wójta Podobnie jak przed rokiem ryby brały dobrze, zaś o końcowym zwycięstwie zdecydowało zaledwie 200 gram. 25 lipca 2022, 17:50 Land Rover Kite Cup 2022. Żeglarze fruwali na deskach w Jastarni. Dobra zabawa i efektowne widowisko W Jastarni zakończyła się w niedzielę druga odsłona tegorocznego, żeglarskiego cyklu Land Rover Kite Cup. W niezwykle widowiskowych konkurencjach, kitesufingu i... 25 lipca 2022, 6:40 Społeczna Straż Rybacka alarmuje, że Jezioro Sieniawskie zamieniło się w szambo. PZW zaprzecza Społeczna Straż Rybacka z Sanoka alarmuje, że Jezioro Sieniawskie zamieniło się w szambo, bo po powierzchni pływają setki gnijących, martwych ryb. Krośnieński... 13 lipca 2022, 18:44 Czy latem trzeba łykać witaminę D? Sprawdź, kto nie potrzebuje suplementów z wit. D oraz co robić, by pokryć zapotrzebowanie na ten składnik Witamina D to składnik niedoborowy w polskim społeczeństwie, którego braki ma nawet 9 osób na 10. Jest zatem często suplementowana nawet przez cały rok, choć w... 12 lipca 2022, 15:21 Ryby z rtęcią i toksynami. Tych gatunków lepiej unikać. Jak wybierać ryby? Ryby w diecie od dłuższego czasu wzbudzają kontrowersje. Dietetycy podkreślają, że są one bogatym źródłem białka i kwasów omega-3, a ekolodzy zwracają uwagę na... 8 lipca 2022, 13:16 Jurata. Włamał się do pensjonatu i ukradł sporo gotówki. Publikujemy wizerunek poszukiwanego. Poznajesz go? Poinformuj organy ścigania! Do niebezpiecznej sytuacji doszło na Półwyspie Helskim. Z jednego z pensjonatów zostały ukradzione pieniądze. Publikujemy wizerunek mężczyzny, który może mieć... 11 czerwca 2022, 17:23 Strzały zza ucha. Jurata - królewska perła w helskiej koronie Jeden z najbardziej kompetentnych portali poświęconych promocji kultury i turystyki w Europie - - opublikował ranking... 20 maja 2022, 12:32 Jubileusz koła wędkarskiego "Budowlani" w Tarnobrzegu. Pasjonaci łowią ryby od 40 lat. Zobacz zdjęcia z otwarcia sezonu Czterdziestolecie działalności świętują w tym roku wędkarze z koła numer 28 „Budowlani” w Tarnobrzegu. Jubileuszowy sezon rozpoczęli zawodami na kanale Jeziora... 19 maja 2022, 21:52 Pomysł na błyskawiczne śniadanie? Pasta jajeczna z makrelą na kanapki. Łatwy przepis na wiosenne śniadanie Szukasz pomysłu na szybkie i smaczne śniadanie? Mamy dla ciebie przepis na błyskawiczną, prostą i do tego pyszną pastę jajeczną z makrelą, idealną na kanapki.... 18 maja 2022, 11:02 Awanturka, czyli królowa PRL-u. Oto przepis na pastę ze szprotek jak za dawnych lat Tanie, pożywne i szybkie przepisy szczególnie doceniano w czasach PRL-u. Książki kucharskie polecały głównie przpeisy na proste dania, w których można było... 5 maja 2022, 12:05 Najciekawsze łowiska ryb w Polsce. Zobacz, gdzie zjeść świeżą rybę W Polsce istnieje wiele łowisk funkcjonujących zgodnie z zasadą „złów i wypuść”. Jednak są też bary i restauracje, które specjalizują się w podawaniu ryb... 4 maja 2022, 14:15 Wędkowanie w święta? Ichtiopark w Kaletach otwarty! Łowiska czekają na chętnych Drugi dzień świąt kojarzy się z wodą. Śmingus-dyngus i polewanie się wzajemnie. Niektórzy jednak wodę wolą wykorzystać inaczej, a dokładniej rzecz biorąc:... 18 kwietnia 2022, 12:09 W Zagórzu podsumowano akcję „Wypuszczam Głowatki” Od lat Zagórz jest stolicą wędkarstwa, w tym wędkarstwa muchowego w regionie. To właśnie nad Osławą organizowane są zawody o „Bieszczadzki Puchar Głowatki” oraz... 13 kwietnia 2022, 8:53 „Tarliska 2022” – działania służb na rzecz ochrony przyrody Podkarpaccy policjanci w ramach współpracy z Państwową Strażą Rybacką i Strażą Leśną, prowadzili działania, których celem było zwalczanie zagrożeń dla... 12 kwietnia 2022, 12:48 Dieta bezmięsna to mniejsze ryzyko wszystkich rodzajów raka! Sprawdź, jak maleje zagrożenie przy różnych typach diety wegetariańskiej Najnowsze badania potwierdziły wreszcie dobitnie, że dieta chroniąca przed nowotworami to menu bez mięsa. Wyłączenie go z jadłospisu pomaga obniżyć ryzyko... 10 marca 2022, 13:27 Kormorany trzebią ryby w podkarpackich rzekach. Wędkarze alarmują: straty są ogromne. Prowadzą niecodzienną akcję nad Wisłokiem [ZDJĘCIA] Niecodzienny widok mogą zaobserwować spacerujący na Wisłokiem w Krośnie. To rozciągnięte między brzegami linki z biało-czerwonymi wstążkami. W ten sposób... 19 stycznia 2022, 14:22 Coraz więcej śniętych ryb. Katastrofa ekologiczna pod Maszewem postępuje Nie kończą się związane ze skażeniem wody problemy właścicieli rybnego gospodarstwa w Wisławiu pod Maszewem. Przed świętami zutylizować musieli oni 4 tony ryb,... 3 stycznia 2022, 11:10 Wędkarze alarmują - na zbiorniku Smardzew giną tony ryb ZDJĘCIA Wędkarze z Sieradza i okolic podnieśli alarm, że na zbiorniku Smardzew (powiat sieradzki) giną tony ryb. Na dowód przesyłają zdjęcia i twierdzą, że złożą... 29 grudnia 2021, 13:56 Ryby na wigilijnym stole – przepisy na pyszne i zdrowe dania rybne na Święta! Ryby jadamy najchętniej właśnie w Wigilię, warto więc sprawić, by dania z ich udziałem były wyjątkowo smaczne. Sprawdź, jak przygotować pyszne i zdrowe potrawy... 24 grudnia 2021, 15:23 Te ryby zawierają najwięcej toksyn. Lepiej nie jedz ich regularnie [lista] Ryby są smaczne, bogate w białko i cenne kwasy tłuszczowe. Nie każdy jednak wie, że nie można przesadzać z ich spożywaniem. Wiele popularnych gatunków ryb ma w... 23 grudnia 2021, 12:03 Śledź – właściwości odżywcze i kaloryczność. Sprawdź, czym jest certyfikowany śledź bałtycki. Przepis na śledzia w śmietanie i tatar rybny Śledź jest tłustą rybą, o dużej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), w tym omega-3 i omega-6, które wzmacniają odporność, zmniejszają ryzyko... 22 grudnia 2021, 6:01 Nasze miejsce docelowe tego wyjazdu to Hel – samiuteńki koniec długiego półwyspu, który nie wydaje się być tak długi dopóki się po nim nie jedzie. Poniżej znajdziecie kilka ciekawych adresów na temat Hel – co i gdzie zjeść. Nocleg w Helu My zatrzymaliśmy się w Natural Apartamenty Hel. Przepięknie urządzony apartament, przyjemny dla oka i bardzo funkcjonalny, w dobrej lokalizacji. Z bajerów jakie posiada, to basen na dachu. Nam nie udało się z niego skorzystać, ale byliśmy, widzieliśmy – jest. Dodatkowo apartamentowiec ten stanowi też lokalką atrakcję, o czym świadczą komentarze kierowców przejeżdżających obok meleksów („a po lewej stronie widzą Państwo nasz helski apartamentowiec, który ma basen na dachu” – serio!). Jakie miasto, takie atrakcje? Hel Hel atrakcje Jeśli chodzi o sam Hel, to chyba ciut spokojniejszy niż Jurata, Jastarnia (klik) czy Władysławowo, do którego wyskoczyliśmy na jeden dzień. I gdzie jedyny raz, w trakcie całego naszego pobytu na Helu, widzieliśmy na własne oczy kuter ze świeżo złowionymi rybami wpływający do portu. A tam czekali już na niego smakosze bałtyckiej flądry i wszystkiego, co akurat tego dnia wpadło w sieć. Władysławowo Turystów dosyć sporo, nawet jak na okres „po sezonie” (początek września), a im bliżej weekendu tym tłoczniej. Łatwiej też tu o prawdziwą lokalną kuchnię (patrz poniżej), i więcej rzeczy do zobaczenia (Muzeum Rybołówstwa w dawnym kościele, Muzeum Obrony Wybrzeża ze swoimi bunkrami, Promenada na Cyplu etc – więcej dowiecie się z wpisu Silniejszego: klik). Do tego ładne plaże i rozległe lasy, w których raz nawet udało nam się natknąć na sarnę. Szkoda tylko, że dla niektórych śpiew ptaków w lesie jest już passe, i zamiast niego wolą puszczać na full-a roztańczoną Rudą czy inną zielonooką. Hel Hel – chata rybacka Restauracje w Helu Będą w Helu szukaliśmy lokalnych smaków, o których rozpisywaliśmy się tu – Kuchnia kaszubska. I częściowo nam się to udało, jednak nie do końca spróbowaliśmy wszystkich potraw z naszej listy. Ale po kolei. Restauracja Kutter Hel Kutter – 88, Hel Pierwszą restauracją do której trafiliśmy był Kutter, gdzie zamówiliśmy półmisek rybaka dla dwojga. Zastanawiacie się co to takiego? Ano prawie 700 gram smażonych ryb, w tym śledzi, dorsza, łososia i flądry. Do tego pieczone ziemniaki podane z sosem tzatziki (a la kumpir) i sałatką z sosem vinegrette. Bardzo duża porcja, za naprawdę rozsądną cenę, do tego wszystko smaczne i ładnie podane. Obsługa restauracji Kutter przemiła, uśmiechnięta. Mimo że dzień w dzień ustawiają się przed nią kolejki, więc teoretycznie po co się się wysilać. Ale nie, wszystko jest na jak najwyższym poziomie, co nas niezmiernie cieszy. My tego dnia czekaliśmy na stolik jakieś 5-7 minut, ale w kolejnych dniach widzieliśmy stojące przed restauracją tłumy (po 10-15 osób), cierpliwie czekające na swoją kolej nawet i kwadrans albo i dłużej. Dlatego, mimo że jedzenie pyszne i wszystko było na duży plus, odpuściliśmy sobie kolejne wizyty. Szkoda nam było czasu na czekanie. Ale dzięki temu odkryliśmy inne, warte polecenia miejsca, czytajcie dalej. Półmisek rybaka dla dwojga – Restauracja Kutter Hel Restauracja Maszoperia Hel Maszoperia – 110, Hel „Restaurację „Maszoperia” współtworzą trzy domki: malutki, trochę większy – środkowy i największy. Ten malutki i środkowy to właśnie najstarsza cześć restauracji; największy został dobudowany. Środkowy dom to zabytek z 1830 roku – typowa helska chata rybacka. Najnowszy budynek, będący największą częścią „Maszoperii”, został pomyślany jako wierna replika typowej kaszubskiej chaty„. Brzmi zachęcająco prawda? I tu właśnie najczęściej zaglądaliśmy po południu na piwo z wiśniówką (sic!) i coś do zjedzenia. Dużym plusem Maszoperii jest też ogródek, co pozwala przegryzać piwo papieroskiem i delektować się widokiem na deptak. Obsługa przemiła, uśmiechnięta, powoli zaczęliśmy przyzwyczajać się do tego, że to chyba helski standard. Jeśli zaś chodzi o jedzenie, to w Maszoperii raczyliśmy się głównie zupą rybną, dorszem w cieście piwnym oraz rakami. Tu też po raz pierwszy spróbowaliśmy dań kuchni kaszubskiej, mianowicie śledzia w śmietanie z pulkami (śledzia z ziemniakami) oraz śledzia po kaszubsku. I nie ma co porównywać, to co na południu Polski nazywa się śledziem, koło śledzia nawet nie leżało. Ten tu jest tłuściutki, mięsisty, pychota! A te nasze, to jakieś zabiedzone, niedożywione śledziowe kuzynostwo. Raki – Restauracja Maszoperia Hel Restauracja Checz Hel Restauracja Checz Hel – 107, Hel „Motto Restauracji Checz to Waszą rzeczą jest być głodnym, naszą sprawą jest temu zaradzić. Restauracja Checz mieści się w budynku z 1918 to w języku kaszubskim dom. Zatem tajemnicza nazwa Checz to po prostu Rybacki Dom„. Restauracja Checz Hel Lubiliśmy więc tu wpadać na obiad i na piwo z wiśniami (sic!). To piwo to Ładniejsza mogłaby pić i pić, bardzo fajny pomysł z tymi owocami. Piwo z wiśniami – Restauracja Checz Hel Jeśli zaś chodzi o jedzenie w Checz, to jak zwykle postawiliśmy na ryby. To tu po raz pierwszy Ładniejsza spróbowała flądry, która zasmakowała jej tak, że jadła ją potem prawie codziennie. Do tego fenomenalny bukiet surówek z białej i czerwonej kapusty. Silniejszy nadal pozostawał wierny dorszowi, ale w Checz pozwalał sobie na małe eksperymenty – raz solo, innym razem z pieczarkami. Zachwyciła nas też przemiła pani która się nami zajmowała, bardzo ciepła i przyjacielska osoba. Dziękujemy za tę gościnę. Flądra – Restauracja Checz Hel Bar rybny To-Tu Hel Bar rybny To-Tu – 57, Hel A gdy zapragnęliśmy na chwilę odpocząć od zgiełku helskich restauracji, z pomocą przyszedł nam Bar rybny To-Tu w Helu. To tu właśnie, oprócz możliwości spróbowania ich dań na miejscu, możecie zaopatrzyć się w przepyszne rybne wyroby i przetwory na wynos. Od marynowanych śledzi na kilka sposobów, przez wędzone ryby, po świeżo zrobioną pastę do chleba która rozeszła się w trybie ekspresowym. Do tego przemiła obsługa, chętna doradzić i poczęstować „na spróbowanie” tym, co akurat mają tego dnia w ofercie. My skusiliśmy się na wspomnianą już pastę rybną do chleba. I tu ukłon w stronę Pana sprzedawcy, który powiedział że jest ona jeszcze świeża, raptem kwadrans wcześniej przygotowana, więc po przegryzieniu się jej smak będzie zupełnie inny. I wiecie co? Miał rację! W momencie zakupu, pasta była mocno pomidorowa w smaku i bardzo delikatna. Z kolei wieczorem zrobiła się bardziej wyrazista i mocno wędzona. I jedna i druga opcja bardzo nam smakowała. Do tego trzy rodzaje śledzia – w sosie czosnkowym, tzatziki oraz na ostro. No i oczywiście wędzona ryba maślana. Petarda! Szkoda, że mamy do Was prawie 700 kilometrów… Bar rybny To-Tu Hel Reasumując Jeżeli wybieracie się na Półwysep Helski, to radzimy jechać tylko i wyłącznie do miejscowości Hel. Jest tu ładniej, ciszej, spokojniej a jedzenie jest po prostu przepyszne! W każdej ze wspomnianych wyżej restauracji ugoszczą Was mile, i tak jak my z sentymentem będziecie wspominać swój pobyt tutaj. W innych miejscach w Helu też bywaliśmy, ale z różnych względów nie urzekły nas one tak jak Kutter, Maszoperia, Checz czy Bar rybny To-Tu. Dodatkowo Informacje na temat kuchni Warmii i Mazur znajdziecie tu: klik. Mazury – co i gdzie zjeść tu: na temat kuchni kaszubskiej tu: – co i gdzie zjeść: Hel – co zwiedzić tu: – co i gdzie zjeść: Jastarnia – co i gdzie zjeść: klik. Z kolei inne nasze:– recenzje tu: klik – relacje z podróży tu: klik – mapa odwiedzonych miejsc: klik– nasz Instagram. Pierwsza część urlopu minęła jak z bicza trzasnął. Po zwiedzeniu Helu i Gdańska przyszedł czas na drugą część, czyli Mazury. W poniższym wpisie znajdziecie informacje na temat Mazury – co i gdzie zjeść. Nocleg Jeśli chodzi o nocleg, to my zatrzymaliśmy się w Apartamenty Rydzewo i szczerze polecamy Wam tę miejscówkę. Przepięknie urządzone, przestronne, bardzo czyste i pachnące miejsce. Przemili właściciele, którzy sami z siebie przygotowali i wysłali nam listę atrakcji w okolicy oraz restauracji. Bardzo profesionalna obsługa. A prywatna plaża genialna. No i ten widok z naszego tarasu, bajka! Apartamenty Rydzewo Restauracje Jadłodajnia pod Świerkami Rydzewo Jadłodajnia pod Świerkami – 103, Rydzewo To miejsce poleciła nam Pani, która przyjmowała nas w Apartamenty Rydzewo. Mijaliśmy je też wjeżdżając do Rydzewa, więc po zameldowaniu się poszliśmy tam na obiad. Z zewnątrz bardzo niepozorny lokal, równie skromnie urządzony w środku. Na miejscu przywitał nas miły młodzieniec, który przyjął od nas zamówienie i wskazał miejsce skąd mogliśmy odebrać sztućce oraz kompot. Tego dnia zdecydowaliśmy się na zupę kurkową oraz smażone kartacze. I było to dobre – dobra, uczciwa, domowa kuchnia, jakby mama albo babcia ugotowała. Dodatkowo w Jadłodajni pod Świerkami kupicie na wynos wędliny własnego wyrobu kiełbasę, szynkę, baleron, jak również pasztet, kaszankę czy boczek. Smażone kartacze – Jadłodajnia pod Świerkami Gospoda pod Czarnym Łabędziem Rydzewo Pod Czarnym Łabędziem Rydzewo – 98, Rydzewo Kolejnym miejscem w Rydzewie, w którym jadaliśmy popołudniami była Gospoda pod Czarnym Łabędziem. Duża restauracja z własnym portem i bazą noclegową. Z kolei w menu lokalne dania kuchni mazurskiej, takie jak np. dzyndzałki z hreczką czy plince z pomoczką. Niestety, nie udało nam się na nie załapać, bo jak poinformowała nas pani kelnerka, menu zmienia się z dnia na dzień, i akurat tego dnia tych dań w karcie nie było. Zamiast tego zamówiliśmy więc zupę szczawiową z pokrzywą (sic!), miskę gburską, dzyndzałki z jagodami oraz pajdę z szarpaną wieprzowiną. Dzyndzałki to pierogi, a misa gburska to gulasz serwowany z kaszą i ogórkami. Reasumując: jedzenie smaczne, duże porcje a dania ładnie podane (przepiękna zastawa, chciałoby się mieć taką w domu). Przemiła obsługa, i ogólnie fajnie miejsce. Dużo się tu dzieje, do portu raz po raz przybijają nowe łodzie, więc ruch jak na dworcu, ale nie przeszkadza to zupełnie. Zwłaszcza gdy siedzi się na tarasie gospody z zimnym piwkiem w dłoni i pysznym jedzeniem przed sobą. Polecamy! Misa gburska – Gospoda pod Czarnym Łabędziem Rydzewo Dzyndzałki z jagodami – Gospoda pod Czarnym Łabędziem Rydzewo Pajda z szarpaną wieprzowiną – Gospoda pod Czarnym Łabędziem Rydzewo Tawerna Siwa Czapla Giżycko Siwa Czapla – 11, Giżycko Jednak największym odkryciem stała się Tawerna Siwa Czapla w Giżycku. To tu udało się nam zjeść wszystkie mazurskie potrawy z listy Ładniejszej. „Mieścimy się w pięknym drewnianym budynku podcieniowym zbudowanym w 1928 roku. Obiekt wpisany został do rejestru zabytków województwa warmińsko-mazurskiego. Przed II wojną światową było tu schronisko młodzieżowe, natomiast po wojnie siedziba PTTK i klubu płetwonurków „Płetwal”. Od roku 2004 znajduje się w nim nasza restauracja – „Tawerna Siwa Czapla”. Jesteśmy członkiem Sieci Dziedzictwa Kulinarnego Warmii i Mazur Powiśle. Byliśmy wielokrotnie wyróżniani w konkursach, zajęliśmy pierwsze miejsce w rankingu tygodnika „Newsweek” na najlepszy wystrój, otrzymaliśmy puchar burmistrza Giżycka w konkursie „Mazurski Przysmak”. Mamy certyfikat jakości starosty giżyckiego „Zdrowo, smacznie, regionalnie„”. I tak w Tawernie Siwa Czapla w Giżycku spróbowaliśmy takich regionalnych specjałów jak: smażone stynki – małe rybki podane z dipem czosnkowym, farszynki – kotleciki ziemniaczane z mięsnym nadzieniem i jajkiem, podane z sosem pieczarkowym, plince z pomoczką – placki ziemniaczane z wędzonką, podane z twarogiem i cebulą, dzyndzałki z hreczką – pierogi z kaszą,karmuszkę – gulasz wieprzowy z fasolą i kapustą, podany z chlebem. Smażone stynki -Tawerna Siwa Czapla Giżycko Farszynki – Tawerna Siwa Czapla Giżycko Plince z pomoczką – Tawerna Siwa Czapla Giżycko Dzyndzałki z hreczką – Tawerna Siwa Czapla Giżycko Karmuszka – Tawerna Siwa Czapla Giżycko Co za orgia dla podniebienia! Przepyszne dania, cieszą podwójnie bo lokalne. Pięknie podane, do tego miła obsługa, fajny widok na wodę. Polecamy wszystkim spragnionym lokalnych smaków. A jak już tu będziecie, to spróbujcie lokalnej Pigwoniady z sokiem z pigwy w wersji klasycznej albo z miodem. Pigwoniada Pigwoniada Zakupy Sklep SMAKI MAZUR – 3, Ryn Jeżeli szukacie sklepu, w którym chcielibyście zaopatrzyć się w lokalne przysmaki, to koniecznie odwiedźcie sklep Smaki Mazur w miejscowości Ryn. Znajdziecie tu takie pyszności jak słodkości firmy Mark, w tym sękacze, karmelki czy sezamki. Do tego miody, nalewki, wspomnianą już Pigwoniadę oraz suszone grzyby. Nie brakuje tu też marynowanych ryb oraz kozich serów. Więcej o smakach Warmii, Mazur i Powiśla tu: Dziedzicwo Kulinarne. Dodatkowo Informacje na temat kuchni Warmii i Mazur znajdziecie tu: klik. Mazury – co i gdzie zjeść tu: na temat kuchni kaszubskiej tu: – co i gdzie zjeść: Hel – co zwiedzić tu: – co i gdzie zjeść: Jastarnia – co i gdzie zjeść: klik. Z kolei inne nasze:– recenzje tu: klik – relacje z podróży tu: klik – mapa odwiedzonych miejsc: klik– nasz Instagram. Hel to niewielkie miasteczko położone na Cyplu Mierzei Helskiej. Ze względu na swe malownicze położenie jest częstym punktem docelowym wakacyjnych wyjazdów turystycznych. Jakie atrakcje czekają na odwiedzających to piękne miejsce u wybrzeży Bałtyku? Co warto zobaczyć i zwiedzić na Helu i w okolicach. Najciekawsze z nich przedstawimy poniżej. Mini Zoo – Zwierzaki Nad Potokiem To mini zoo znajduje się blisko Gdańska. Warto przyjechać tutaj z dziećmi lub zorganizować imprezę plenerową tj. urodziny, zabawy, biesiady, ognisko. Interaktywne Zoo w Żukczynie „Zwierzaki Nad Potokiem” to miejsce, w którym dzieci mają okazję poznać, dotknąć, nakarmić i pogłaskać wiele gatunków oswojonych zwierzaków. Wiele mieszkańców Mini Zoo urodziło się i wychowało wśród ludzi. Lubią kontakt z dziećmi, uwielbiają się przytulać i być głaskane. W soboty i niedziele rozpalane jest ognisko dla wszystkich gości. Na miejsce można przywieźć własny prowiant lub zakupić kawę i kiełbaski z pieczywem w Food Trucku. Mini Zoo jest bardzo ciekawą atrakcją dla dzieci gdzie mogą poznać różne zwierzęta. Znajdziemy tutaj: kucyki, emu, alpaki, różne egzotyczne ptaki, daniele, kozy, świnki, owieczki, pawie i wiele innych. Większość zwierząt jest oswojona. Można podejść i karmić. Zobaczcie jakie zwierzęta się tutaj znajdują: Galeria Zaletą tego obiektu jest parking pośrodku mini zoo, dzięki czemu mamy stały dostęp do rzeczy z samochodu. Na wyspie pośrodku stawu znajduje się altana gdzie w razie czego można schować się przed deszczem. Co można zrobić na miejscu? karmić 2 metrowe emu, alpaki, lamy i inne zwierzęta pojeździć na kucyku w sobotę i niedzielę oglądać egzotyczne ptaki i papugi pogłaskać króliczki i świnki morskie, owce, kozy, świnki wietnamskie pobawić się mini koparką i innymi zabawkami pobujać się na huśtawce i pozjeżdżać na zjeżdżalni dla dzieci dorośli– 20 zł dzieci – 10 zł dzieci poniżej 3 lat – wstęp wolny dodatkowo przejażdżka na kucyku – 10 zł Jeśli chodzi o alpaki, to są one bardzo spokojne. Na życzenie można dostać za darmo kubek do karmienia różnych zwierząt. Można alpaki nakarmić przysmakiem z ręki. Fajnie jest alpaki przytulać i robić sobie z nimi zdjęcia. Stary i nowy Hel – odrobina historii Pierwsze wzmianki piśmiennicze na temat Helu pochodzą z 1198 roku i dotyczą nieistniejącego już miasta, które z biegiem czasu zatopiły wody Zatoki Puckiej na skutek zmian w linii brzegowej. Wówczas była to wioska wyspecjalizowana w handlu śledziami. Szybki rozwój miasta przypada już na XIII wiek, gdy ośrodek ten stał się ważnym centrum handlowym, rywalizującym z pobliskim Gdańskiem. Stary Hel na początku XVIII wieku nie był już zamieszkany, a z czasem całkowicie pochłonęły go wody Bałtyku. Obecne miasto znajduje się około 1, 5 kilometra od pierwotnego. Już w XIX wieku Nowy Hel stał się celem wycieczek weekendowych i wakacyjnych mieszkańców pobliskich Sopotu i Gdańska. Jeszcze w 1896 otrzymał on status uzdrowiska. Olbrzymią popularnością cieszy się do dziś, a coraz większa ilość lokalnych atrakcji sprawia, że stanowi on idealne miejsce wypoczynku dla wczasowiczów w różnym wieku. Najlepsze atrakcje Helu Hel to nie tylko piękne plaże i błogie lenistwo, ale również szereg ciekawych miejsc wartych odwiedzenia. Są to zarówno muzea, zabytki, jak i atrakcje dla najmłodszych. Latarnia Morska w Helu Jednym z pierwszych zabytków, które przychodzą na myśl, kiedy myślimy o Helu, jest latarnia morska. Obecny budynek powstał po II Wojnie Światowej (początek budowy przypada jeszcze na rok 1942) na miejscu poprzedniej konstrukcji, pochodzącej z końca XVIII wieku. Współczesna latarnia jest ośmiokątną wieżą o wysokości ponad 41 metrów, wykonaną z czerwonej cegły. Znajduje się na samym końcu Mierzei Helskiej. Odwiedzenie latarni jest jednym z obowiązkowych punktów na trasie wszystkich spacerów po Helu, a rozciągający się z jej szczytu widok, na długo zapada w pamięć. Muzeum Obrony Wybrzeża – nie zawsze przyjemna historia Hel był świadkiem również mniej przyjemnych zakrętów polskiej historii. Tuż po zakończeniu II Wojny Światowej Wojsko Polskie zajęło teren umocnionego Helu, wraz z mamucią baterią niemiecką Schleswig Holstein, w której skład wchodziło aż sześć obiektów. Przez wiele lat nie pojawiał się całościowy pomysł na zagospodarowanie kompleksu, co powodowało stopniową degenerację i niszczenie wszystkich obiektów. Dopiero rok 2006 przyniósł istotną zmianę. Wówczas powstały plany powołania do życia na tym obszarze Muzeum Obrony Wybrzeża. Krok po kroku pomysł zaczął przeradzać się w konkretne działania adaptacyjne. Rozpoczęto od niewielkich wystaw, żeby następnie rozwijać ekspozycję, która obecnie przyciąga rzesze odwiedzających, pragnących poznać ten trudny kawałek polskiej historii. Z czasem w pozostałych budynkach rozgościły się również inne wystawy, między innymi: prezentacja pokazująca historię polskiej kolei normalno i wąskotorowej, a także piękny ogród, będący oddziałem Muzeum Etnograficzno-Przyrodniczego, gdzie można podziwiać różnorakie okazy drzew, krzewów i traw. Muzeum Obrony Wybrzeża można zwiedzać w okresie letnim. Czas zimowy przeznaczany jest na prace nad udoskonalaniem ekspozycji. Promenada na cyplu – idealne miejsce spacerowe Miłośnicy aktywnego spędzania czasu bez wątpienia powinni odwiedzić również trasę spacerową, biegnącą od rybackiego portu dookoła cypla Helu. Pierwszy fragment stanowią wysypane żwirem tarasy spacerowe, które stopniowo przechodzą w szeroką promenadę, wyrastającą ponad poziom wydm. To idealne miejsce do spokojnego kontemplowania piękna polskiego Bałtyku i wykonania wielu pamiątkowych zdjęć z wakacji. Zabytkowe centrum Samo miasto może również poszczycić się kilkoma ciekawymi zabytkami, które z pewnością zainteresują miłośników architektury. Warto zobaczyć przede wszystkim ryglowe domki rybackie, pochodzące z przełomu XVIII i XIX wieku oraz piękny budynek dawnego kościoła ewangelickiego pod wezwaniem śś. Piotra i Pawła, który powstał jeszcze w XV wieku. Fokarium – przyjemność dla dużych i małych Spędzając czas na Helu, nie można także zapomnieć o odwiedzeniu Fokarium Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego. To niesamowite miejsce, które zachwyci zarówno dużych, jak i najmłodszych turystów. Placówka działa na rzecz odtworzenia populacji i ochrony naszych rodzimych fok szarych. Jeśli odwiedzimy fokarium, możemy pogłębić naszą wiedzę na temat tych sympatycznych stworzeń na kilka sposobów: zwiedzając wystawę stałą „Ssaki naszego morza” oraz uczestnicząc w karmieniu ich. Atrakcja ta, połączona z prelekcją na temat zachowań fok, ciekawi wielu turystów, w szczególności tych najmłodszych. Fokarium można odwiedzać przez cały rok, również poza sezonem turystycznym, gdy bez tłumu innych odwiedzających, można spokojnie przyjrzeć się życiu pięknych ssaków morskich. *** Hel to idealne miejsce na wakacyjny wyjazd dla całej rodziny. Pozwala zregenerować siły i wypocząć na pięknych nadbałtyckich plażach, poznać bogatą i niekiedy trudną historię naszego kraju, a także podpatrzeć życie rodzimych, morskich stworzeń. To przestrzeń, w której każdy może odpoczywać tak, jak lubi najbardziej. - (liczba ocen: 15) Na półwyspie byłam ostatnio 4 lata temu. Wówczas w szczycie sezonu. Tym razem wybraliśmy się tuż po sezonie, w pierwszym tygodniu września. Termin był idealny. Ceny niższe, ludzi znacznie mniej, ciepło, ale nie upalnie, tylko może wiatru trochę mało… A czemu w ogóle ten wiatr istotny? Z tej prostej przyczyny, że półwysep to idealne miejsce do uprawiania zarówno windsurfingu, jak i kitesurfingu czyli tych sportów, w których wiatr odgrywa ogromnie istotną rolę. Chałupy Półwysep Helski czyli 35 kilometrowa mierzeja ciągnąca się wzdłuż Bałtyku. Z jednej strony oblewana przez wody Zatoki Puckiej, a z drugiej przez otwarte morze. Plaża w Chałupach To czyni półwysep miejscem fantastycznym, gdyż każdy znajdzie coś dla siebie. Chcesz stawiać pierwsze kroki na desce – idziesz nad zatokę. Pływasz jak “zawodowiec” bierzesz kite’a i idziesz nad morze. Chcesz cieszyć się falami i pięknymi, pustymi, piaszczystymi plażami – idziesz także nad morze. I możesz chodzić w tą i z powrotem, gdyż szerokość od zatoki do morza to kilkaset, a czasem nawet jedynie kilkadziesiąt metrów. Minus półwyspu jest taki, że jest tam tylko jedna droga (+ linia kolejowa). Droga ta niestety korkuje się w sezonie niemiłosiernie. Na Półwysep wjeżdżamy przez Władysławowo. Kolejno mijamy: Chałupy, Kuźnicę, Jastarnię, Juratę i na końcu mamy Hel. Półwysep Helski – windsurfing i kitesurfing Warunki do pływania są świetne. Jeśli uczysz się, zaczynasz od zatoki. Szkółki są rozsiane od Chałup (tu, gdzie zaczynają się kempingi czyli nawet ciut przed Chałupami) aż po Hel. Osoby, z którymi byłam korzystały w swojej historii z kilku szkółek. Ja zaczęłam swoją przygodę z windsurfingiem dopiero teraz. Półwysep Helski – rower Jeśli jeździcie na rowerze to półwysep jest naprawdę fajny. Nie ma tam zbyt wiele tras do wyboru, jednak wzdłuż całego półwyspu biegnie ścieżka, najpierw z kostki, a później za Juratą, gdy teren zaczyna być coraz bardziej zalesiony i pofalowany, ścieżka też zaczyna się wić i falować. Wygląda na bardzo przyjemną. Rowery można wypożyczać. Ceny są bardzo zróżnicowane. Te, które znalazłam to od 30 zł w Helu, poprzez 35 zł w Kuźnicach, do 65 zł w Chałupach (za dzień). Półwysep Helski – szlaki Jak popatrzymy od góry na półwysep to wzdłuż ciągnie się (patrząc od lewej): morze, plaża, pas wydm lub drzew i przecinający je niebieski szlak (piaszczysty – rowerem da się przejechać, ale trzeba mieć nieco większe umiejętności; fajny na spacery), tory kolejowe, ulica, ścieżka rowerowa (która przy Helu biegnie już z lewej strony ulicy), zatoka. Więc szlak jest jeden, ale długi. Nieco więcej miejsc do chodzenia jest w samym Helu. Szlak w okolicach Kuźnicy Półwysep Helski – plaże Szerokie, puste, piaszczyste, cudowne. Tu też każdy znajdzie coś dla siebie. Np. za Chałupami (pomiędzy zejściem 25 i 26), jak śpiewał Zbigniew Wodecki, jest plaża dla nudystów. Kawałek dalej w stronę Kuźnic (okolice zejścia 29) jest plaża dla psów. Kolejna jest za Juratą (w stronę Helu). Plaża w Chałupach Plaża dla psów Chałupy To pierwsza miejscowość na półwyspie. Znana właśnie ze sportów wodnych i licznych kempingów. Niestety baza noclegowa w Chałupach jest bardzo słaba. Jako że Chałupy zrobiły się modne, noclegi są bardzo drogie, a do tego warunki, które oferują są kompletnie nieadekwatne do cen. Ceny noclegów w przyczepach też wysokie (aczkolwiek jeśli weźmiecie przyczepę w 6 osób to ceny zaczynają być przystępne). Minus jest taki, że przyczepy są upchnięte jedna na drugiej. Plus taki, że kempingi mają niepowtarzalny klimat. W Chałupach nie ma żadnych atrakcji do zwiedzania, urodą nie grzeszą, ale są idealne na kite czy windsurfing. Chałupy – gdzie zjeść? Niestety to też nie jest mocna strona Chałup. Miejsce, które uważam za najlepsze to Karma na kempingu Chałupy 6 (czyli tym najbliżej Chałup). W Karmie jest dobra pizza. Jest ciekawa opcja w postaci wieczorów tapas, jednak same tapas są niegodne polecenia. Pizza w Karmie Plac zabaw w Karmie Kuźnica W Kuźnicy też nie ma atrakcji do zwiedzania. Sama miejscowość jest podobnej wielkości jak Chałupy, choć ma nieco bardziej rybacki charakter. Port w Kuźnicy Jest też najwęższą miejscowością na całym półwyspie. Są tradycyjnie szkółki, jest mały port jachtowy i port rybacki. Jest rewitalizowana ścieżka spacerowa od strony zatoki. Zatoka od strony Kuźnicy Kuźnica – gdzie zjeść? Nad samą zatoką w bliskiej okolicy portu rybackiego jest Przetwórnia. Warto zjeść rybkę, pizzę również. Natomiast niekoniecznie makarony. Jastarnia Jastarnia jest znacznie większa od Chałup czy Kuźnicy. Jeśli nie jesteście fanami sportów wodnych to jest zdecydowanie lepszym wyborem. Ceny noclegów też są bardziej adekwatne do warunków. Po Jastarni można pospacerować, jest główna uliczka Sychty, na której jest wiele knajpek i stoisk z mało potrzebnymi gadżetami, które na wakacjach wydają się być niezbędne. Jest Dom Zdrojowy, a także fajny port. W Jastarni warto także zobaczyć Chatę Rybacką na ul. Rynkowa 10. Jastarnia – gdzie zjeść? Najlepsze według mnie miejsce na całym półwyspie to Weranda Ogrodnica. Jedzenie jest fenomenalne (od placka po kaszubsku czy pierogów z gęsiną, poprzez dorsza po andaluzyjsku, polędwicę wołową, aż po fantastyczne ciasta, w tym fenomenalny tort bezowy). Jednak Weranda ma bardzo, bardzo duży minus, jakim jest brak synchronizacji w podawaniu jedzenia. Jeśli idziemy do restauracji w kilka osób to znacznie przyjemniej się je razem niż wtedy, gdy jedna siedzi i czeka na swoje danie i dostaje je, gdy inni kończą. Albo gdy dostaje sałatkę do dania głównego wtedy, gdy owo danie już kończy. Te minusy, pomimo naprawdę fantastycznego jedzenia, pozostawiają niesmak. Dorsz po andaluzyjsku Jurata Jurata przede wszystkim jest przyjemna i ładna. W otoczeniu lasów można spotkać wiele letnich domów i rezydencji wybudowanych w latach 20. i 30. XX wieku dla przedstawicieli polskich elit. Co ciekawe, w tamtych czasach dla Juraty powstał odrębny styl w architekturze: budowano małe domki, z lekko spadzistymi dachami (nie podobne do podhalańskich ani holenderskich). Obecnie powstaje także sporo nowych pensjonatów czy hotelików, które dość zgrabnie wkomponowują się w krajobraz Juraty. Głównym punktem osady jest deptak Międzymorze, który prowadzi z jednej strony na plażę, a od strony zatoki na przyjemne drewniane molo. Jurata Hel Hel ma zdecydowanie odmienny charakter niż cała reszta miejscowości na półwyspie. Charakteryzuje go w miarę jednolita rybacka zabudowa. Oferuje też sporo atrakcji. Można tu spokojnie spędzić dwa-trzy dni na ich poznawaniu. Dodatkowo można wybrać się na rejs do Trójmiasta. Hel – co zobaczyć? Zaczynając spacer od stacji PKP lub parkując samochód np. na ulicy Portowej czy Rybackiej: Park Wydmowy i Dom Morświna Park jest malutki, mieści się nad samym morzem i pokazuje nadmorskie zrewitalizowane siedlisko wydmowe. Na jego terenie znajduje się także małe muzeum morświna. Nie zwiedzałam, więc trudno mi powiedzieć, czy warto. Po parku natomiast warto się przejść. Helski Dom Morświna Fokarium Do fokarium, zwłaszcza na karmienie foczek, warto przyjść. Wejście tylko 5 zł (muzeum znajdujące się na jego terenie to dodatkowo 1 zł), a tym samym wspieramy foczki, które są w fokarium leczone przez pracowników Uniwersytetu Gdańskiego. Jeśli planujecie zobaczyć karmienie, wejdźcie na stronę, by zobaczyć aktualne godziny. Oprócz karmienia odbywa się mała prelekcja na temat życia fok. Muzeum Rybołówstwa To fragment Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Mieści się tuż za fokarium, w budynku dawnego Kościoła ewangelickiego z XV wieku. W budynku jest wieża, z której rozciąga się niezbyt zachwycający widok na Hel. Jeśli macie mało czasu lepiej wybrać inne atrakcje, a muzeum zobaczyć z zewnątrz. Czyli przejść się wśród rozstawionych kutrów rybackich. Kuter Dziunia, który pływał w celach badawczych na Antarktyce Port Jeśli macie ochotę wybrać się na rejs po okolicy lub wyprawę do Trójmiasta to kierujcie się właśnie tutaj. Jeśli spacer to także można poświęcić na niego kilkanaście minut. Warto przy okazji porozglądać się za wędzoną rybką. Żegluga Gdańska Muzeum Obrony Wybrzeża Idąc dalej wzdłuż wybrzeża zaczynają się bunkry i inne obiekty zabytkowe z czasów II Wojny Światowej. Obiekty rozsiane są po lesie. Przy okazji warto rozważyć zwiedzenie Muzeum Obrony Wybrzeża (które znajduje się bezpośrednio przy drodze prowadzącej do Helu). Mi już nie starczyło na nie czasu. Liczę, że następnym razem się uda. Rozsiane po lasach pozostałości po II Wojnie Światowej Nadmorski deptak Warto dojść do cypelka i dalej przejść się bardzo ładnie i nowocześnie zagospodarowanym deptakiem wśród wydm. Ten deptak to było moje duże helskie zaskoczenie. Nadmorski deptak w Helu Latarnia Morska Warto też dojść do latarni morskiej, na której szczyt można wejść. Latarnia powstała w 1942 roku. Właśnie w jej okolicy znajduje się wiele dawnych obiektów militarnych. Latarnia Morska w Helu Ulica Wiejska Aby poczuć iście wakacyjny klimat przespacerujcie się ulicą Wiejską. Znaleźć tam można stare kaszubskie, rybackie chaty. W jednej z nich znajduje się przyjemny sklepik z kaszubskimi naczyniami (na wysokości Wiejskiej 80, stanowisko 34). Kaszubskie wzory Tyle o Półwyspie. Mam nadzieję, że Was zachęciłam:) Jeśli post Ci się podoba lub uważasz, że może kogoś zainspirować, będzie mi miło, gdy go udostępnisz lub polubisz:)

gdzie dobrze zjeść w helu